Trybunał Konstytucyjny uznał, że zabieranie prawa jazdy i dodatkowo nakładanie mandatów za zbyt brawurową jazdę w terenie zabudowanym jest zgodne z prawem. Sprawdź więcej szczegółów.

Kierowcy od dłuższego czasu oczekiwali na decyzję Trybunału Konstytucyjnego. Zapadła ona we wtorek i wskazuje, że podwójne karanie (prawne i administracyjne) za przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h w obszarze zabudowanym nie narusza zasady orzekania dwa razy w tej sprawie.

Właśnie w tej sprawie do TK wpłynęły dwa wnioski: od rzecznika praw obywatelskich i byłego prokuratora generalnego. Trybunał Konstytucyjny rozpatrzył tylko jeden wniosek. Drugi został wycofany przez Zbigniewa Ziobro.
W całej sprawie zakwestionowane zostały dwie sprawy. Pierwsza dotyczyła podwójnego karania, czyli mandatu, punktów karnych i zabrania prawa jazdy. Kolejna zakwestionowana sprawa przez Adama Bodnara dotyczyła braku regulacji dotyczących stanu wyższej konieczności, które chroniłyby kierowców przed utratą dokumentu w wyjątkowych sytuacjach.
Policjanci z Komendy Głównej Policji bronili przepisów o odebraniu prawa jazda. Tłumaczyli, że działają prewencyjnie. Inspektor Rafał Kozłowski, szef krajowej drogówki z KGP przekazał, że od maja 2015 r. do września 2016 r. drogówka odebrała kierowcom aż 47 tysięcy uprawnień. Oprócz tego przekonywano, że dzięki temu na drogach stało się o wiele bezpieczniej.

Decyzja TK

Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że zasada podwójnego karania kierowców w tej samej sprawie nie została naruszona. TK uznaje, że:

„Zatrzymanie prawa jazdy w tym przypadku nie jest sankcją karną, lecz administracyjną. Przewidują ją bowiem przepisy prawa administracyjnego za naruszenie zakazu administracyjnego ograniczającego prędkość poruszania się autem na obszarze zabudowanym. Zatrzymanie prawa jazdy realizuje przede wszystkim funkcję prewencyjną, ma działać odstraszająco na kierowców, zniechęcać ich do nadmiernego przekraczania dozwolonej prędkości. Tego rodzaju działanie jest charakterystyczne dla kary administracyjnej, która nie jest odpłatą za popełniony czyn.”

W drugiej części wyroku Stanisław Biernat, wiceprezes TK był bardziej krytyczny:

„Przepisy nie dają policji i staroście prawnych możliwości odstąpienia od zatrzymania prawa jazdy ze względu na okoliczności, które można by kwalifikować jako stan wyższej konieczności. A to jest niezgodne z konstytucją. Powołanie się na stan wyższej konieczności uzasadniający odstąpienie od zatrzymania prawa jazdy powinno być zastrzeżone przez ustawodawcę tylko dla takiej sytuacji, gdy przekroczenie prędkości usprawiedliwione jest potrzebą ratowania życia i zdrowia.”
Co to konkretnie oznacza dla kierowców? Otóż, każdy kierowca, który usprawiedliwi swoją zbyt szybką jazdę potrzebą ratowania życia i zdrowia, będzie mógł uniknąć kary. Policjanci będą mogli odstąpić od niej.

Dokładna sygnatura akt: K 24/15

Źródło: www.rp.pl

 
Rozkoduj VIN: