Obecna luka w prawie pozwalała uniknąć zabrania prawa jazdy za przekroczenie prędkości o 50 km/h w obszarze zabudowanym. Wystarczyło „zapomnieć” prawa jazdy. Okazuje się, że zapominalskim nie ujdzie już nic na sucho. Luka w prawie zostaje właśnie zlikwidowana.

Przepisy

18 maja 2015 roku weszły w życie przepisy, które mówią, że każdy kierowca przekraczający prędkość o minimum 50 km/h w obszarze zabudowanym straci prawo jazdy na trzy miesiące. Dokument ma zostać odebrany przez policjanta bezpośrednio na drodze. Kierowcy, którzy po stracie dokumentu dalej będą prowadzić samochód muszą liczyć się z przedłużeniem kary do 6 miesięcy. Jeśli ponownie będzie kierowany pojazd w przedłużonym okresie wówczas starosta wydaje decyzję o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdem.  Po całkowitej utracie prawa jazdy kierowca będzie musiał ponownie zdać egzamin.

Sposoby kierowców

Luka w prawie sprawiła, że kierowcy zaczęli kombinować jak uniknąć odebrania dokumentu. Zatrzymani kierowcy deklarowali, że prawo jazdy „zapomnieli” i nie mają go przy sobie. W tej sytuacji zostaje nałożony tylko mandat karny i grzywna za brak dokumentu. Dzięki temu kierowcy nie można było odebrać prawa jazdy.

Nowe przepisy

Nowy projekt nowelizacji ustawy ma raz na zawsze zakończyć praktyki „zapominalskich”. Dziennik Gazeta Prawna ustalił, że podjęcia decyzji przez starostę o zabraniu uprawnień za przekroczenie prędkości o minimum 50 km/h w obszarze zabudowanym wystarczyć ma tylko informacja przekazana przez policję lub Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Nowy przepis ma wejść w życie na początku 2017 roku.

Projekt nowelizacji ma sprawić, że kierowcy już nie unikną kary. Na wielu forach internetowych kierowcy bardzo często wspominali o metodzie na „zapominalskiego”. Od nowego roku taka praktyka już nie przejdzie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna, www.motofakty.pl

 
Rozkoduj VIN: