W ostatnim czasie głośno było o sytuacji, gdy system Tesli źle zinterpretował sytuację na drodze, co doprowadziło do śmiertelnego wypadku z udziałem ciężarówki. Teraz dowiadujemy się, że ten sam system „zawiózł” chorego kierowcę na pogotowie.

Tesla zawiozła do szpitala

Joshua Neally to świeżo upieczony właściciel nowego modelu Tesla X. Podczas podróży na urodziny córki poczuł silny ból w klatce piersiowej i miał problemy z oddychaniem. Zamiast zadzwonić po pogotowie postanowił na autopilocie dojechać do szpitala. Autopilot doprowadził go w okolice placówki. Sam natomiast przejechał tylko krótki odcinek trasy i zaparkował samochód.

Jak się okazało ze zdrowiem kierowcy nie było najlepiej. Lekarze zdiagnozowali zatorowość płucną, która może być śmiertelna. Autopilot Tesli dosłownie nie uratował mężczyźnie życia, ale pozwolił dojechać do szpitala. Dzięki temu został skrócony czas oczekiwania na pomoc, który potrzebny byłby na dotarcie na miejsce postoju pojazdu karetki.

Ta historia w pozytywnym świetle pokazuje działanie autopilota Tesli w zestawieniu z ostatnimi tragicznymi wydarzeniami, które miały miejsce. Wnioski są takie, że autopilot może podnosić bezpieczeństwo, ale nie można zapominać, że jest to tylko…autopilot, który ma swoje plusy i minusy.

Źródło: www.di.com.pl

 
Rozkoduj VIN: