Rzeczpospolita informuje, że aż 78% spraw o wykroczenia ujawnione przez system CANARD jest odrzuconych. Wszystko przez to, że wykonane zdjęcia nocą są nieczytelne i nie udaje się ustalić marki pojazdu.

Nieczytelne zdjęcia

Najwyższa Izba Kontroli podczas kontroli w Generalnej Dyrekcji Transportu Drogowego ustaliła, że zdjęcia z odcinkowego pomiaru prędkości nadają się na śmietnik. Dlaczego? Okazuje się, że urządzenia nie mają dodatkowego doświetlenia obrazu, który rejestrowany jest przez kamery. Właśnie z tego powodu na 86 tysięcy spraw o wykroczenia z ostatnich czterech lat, aż 67 tysięcy zostaje odrzuconych już po wstępnej weryfikacji. Wszystko przez to, że nie udaje się rozpoznać marki samochodu i ustalić tożsamości kierowcy.

Główny Inspektorat Transportu Drogowego odniósł się do informacji podanych przez Rzeczpospolitą. Biuro prasowe GITD zapewniło, że wkrótce kamery zaczną działać jak należy.

W 2018 roku wykonano testy lamp doświetleniowych i wybrano najbardziej optymalne rozwiązanie. Koszt to ok. 2,9 mln zł. System CANARD w swoim planie na lata 2019-2021 zawnioskował o środki na ten cel.

fot. Youtube/Odcinkowy pomiar prędkości droga 78

Źródło: rmf24.pl