Już za kilkanaście dni zacznie obowiązywać nowa norma emisji spalin. Zmienią się też zasady homologacji i pomiarów zużycia paliwa. Euro 6.2 od września to prawdziwa rewolucja dla motoryzacyjnego świata.

 Z biegiem lat coraz więcej obowiązków dla producentów samochodów

Z kolejnymi latami dokładanych jest coraz więcej obowiązków, które muszą być spełnione by samochody mogły trafić do rąk ich nowych właścicieli. Producentów czeka prawdziwa rewolucja. Dlaczego? Obecnie obowiązująca norma zostanie zastąpiona jeszcze bardziej restrykcyjną, a nowe zasady: Euro 6.2 już od września będą obowiązkowe.

W 2014 roku Parlament Europejski uchwalił przepisy wprowadzające obecnie obowiązującą normę emisji spalin Euro 6.

Oprócz bardziej restrykcyjnych norm emisji tlenków azotu czy dwutlenku węgla, wprowadzone zostaną nowe zasady pomiarów zużycia paliwa. To światowa procedura testowa, która polega na bardziej restrykcyjnych, ale jednocześnie bardziej realnych pomiarach, które mają trafiają do katalogów producenta.

Nowe normy emisji spalin: każdy nowy model, którego producent chce wprowadzić na europejskie rynki, musi spełniać nowe zasady

Od września, każdy nowy model, którego producent chce wprowadzić na europejskie rynki, musi spełniać nowe zasady. Dotychczasowo sprzedawane auta muszą z kolei zostać przystosowane do wrześniowych przepisów. Część producentów musi modyfikować swoje oferty. W ostatnim czasie dużo słyszy się również o wycofywaniu poszczególnych modeli, lub wersji silnikowych gdyż nie spełniały one nowych zasad.

Marki z największymi problemami

Chodzi tu o m.in.: BMW M3 i M550i. Problemy miał też m.in. Peugeot z 308 GTI i Audi z modelem SQ5. Część tych aut znika czasowo z oferty, po to, aby producent mógł wprowadzić modyfikacje i po uzyskaniu nowej homologacji przywrócić to auto do oferty. Inni starają się szukać sposobów na lekkie obejście przepisów w związku z czym coraz częściej możemy spotkać w niektórych markach tzw. miękkie hybrydy.

Druga strona medalu

Nowe zasady homologacji i norm emisji spalin mają też tzw. drugą stronę medalu. Spełnienie tych zasad równa się z wprowadzeniem nowych technologii to z kolei powoduje wzrost cen. Ponadto całość przekłada się później na droższe serwisowanie.

źródło: www.antyweb.pl