Prawidłowe oświetlenie w samochodzie to jedna z zasad i gwarancji bezpieczeństwa na drodze. Obecnie na naszych drogach można zauważyć kierowców, którzy używają świateł postojowym z przeciwmgielnymi zamiast świateł do jazdy dziennej. Czy takie rozwiązanie jest nielegalne?

Co mówi prawo?

Prawo i obowiązujące przepisy jasno określają, że pojazdy, które uczestniczą w ruchu drogowym przy normalnej przejrzystości powietrza, powinny mieć włączone światła mijania lub światła do jazdy dziennej:

„Art. 51. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany używać świateł mijania podczas jazdy w warunkach normalnej przejrzystości powietrza.
2. W czasie od świtu do zmierzchu w warunkach normalnej przejrzystości powietrza, zamiast świateł mijania, kierujący pojazdem może używać świateł do jazdy dziennej.
3. W czasie od zmierzchu do świtu, na nieoświetlonych drogach, zamiast świateł mijania lub łącznie z nimi, kierujący pojazdem może używać świateł drogowych, o ile nie oślepi innych kierujących albo pieszych poruszających się w kolumnie (…).”

Dlaczego kierowcy tak robią?

„Moda” na używanie świateł postojowych i przeciwmgłowych do jazdy dziennej pojawiła się wraz z unijnymi przepisami, które nakazały stosowanie świateł do jazdy dziennej w nowych autach od 2011 roku. Ciekawostką jest to, że pierwsze modele samochodów ze światłami do jazdy dziennej były umieszczone obok świateł przeciwmgłowych.

Niektórzy kierowcy takie zachowanie tłumaczą oszczędnością. Okazuje się jednak, że światła przeciwmgłowe pobierają znacznie więcej prądu, niż żarówki do świateł mijania.

Utrudnienie dla innych kierowców

Stosowanie takich świateł nie tylko jest niezgodne z prawem, ale jest również uciążliwe dla innych kierowców. Żarówki świateł przeciwmgłowych mają większą moc niż żarówki świateł do jazdy dziennej lub światła mijania. Mogą one więc oślepiać innych kierowców. Pamiętaj również trzeba o tym, że światła przeciwmgłowe w starszych modelach mogą ulec rozregulowaniu. Oznacza to, że mogą świecić w przypadkowych kierunkach.

Co grozi za używanie takich świateł? Kierowcy, którzy tak jeżdżą są narażeni na mandat w wysokości 100 zł i 2 punktów karnych.

Źródło: info-car.pl